Kontrola na S8: kierowca bez uprawnień przewoził paliwa ciekłe
Najważniejsze w skrócie
- ✓Podczas kontroli na drodze S8 zatrzymano kierowcę, który przewoził paliwa ciekłe, nie mając wymaganych uprawnień.
- ✓Za dopuszczenie do jazdy osoby bez uprawnień odpowiada również przewoźnik (art. 96 § 1 Kodeksu wykroczeń): ograniczenie wolności albo grzywna od 1000 do 5000 zł, a odpowiedzialność z art. 96 § 2 KW grozi nawet za nieumyślne dopuszczenie.
- ✓Brak uprawnień kierującego może pozbawić ochrony z AC firmowego pojazdu i otworzyć ubezpieczycielowi drogę do regresu z OC.
Data publikacji: 02.04.2026 · Źródło: Gov.pl
Co się stało?
Podczas kontroli na drodze ekspresowej S8 zatrzymano kierowcę, który przewoził paliwa ciekłe, nie posiadając wymaganych uprawnień. Zdarzenie opisała Gov.pl.
To przypadek łączący dwa poważne ryzyka: kierowanie pojazdem bez uprawnień oraz przewóz towaru niebezpiecznego, który wymaga szczególnych kwalifikacji i podlega zaostrzonym rygorom. W takim układzie konsekwencje nie ograniczają się do samego kierującego, lecz sięgają bezpośrednio firmy odpowiedzialnej za przewóz. Warto pamiętać o szerszym kontekście prawnym: kierowcy prowadzącemu pojazd mechaniczny bez wymaganych uprawnień grozi z art. 94 § 1 Kodeksu wykroczeń areszt, ograniczenie wolności albo grzywna od 1500 do 30 000 zł (górny limit podniesiono od 3 czerwca 2026 r. na podstawie art. 24 § 1a KW), a sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia pojazdów (art. 94 § 3 KW). Z kolei art. 96 Kodeksu wykroczeń obciąża właściciela pojazdu także za nieumyślne dopuszczenie do jazdy osoby bez uprawnień. Źródło
Dlaczego to ważne dla firm?
Dla firmy transportowej kluczowa nie jest sama mandatowa odpowiedzialność kierowcy, lecz ekspozycja przewoźnika. Kto dopuszcza do jazdy osobę bez wymaganych uprawnień, odpowiada z art. 96 § 1 Kodeksu wykroczeń: grozi mu ograniczenie wolności albo grzywna od 1000 do 5000 zł. Co istotne, odpowiedzialność z art. 96 § 2 KW grozi nawet za nieumyślne dopuszczenie do jazdy osoby bez uprawnień, a w firmach z flotą wprost obciąża dyspozytora pojazdu lub osobę, do której obowiązków to należy, a gdy jej nie wyznaczono, kierownika jednostki dysponującej pojazdem. Oznacza to, że brak wiedzy nie chroni przewoźnika: ani oświadczenie kierowcy, ani wewnętrzny regulamin nie zwalniają pracodawcy z tej odpowiedzialności; chroni dopiero udokumentowana, bieżąca weryfikacja statusu uprawnień. Przy towarach niebezpiecznych, takich jak paliwa ciekłe, skala potencjalnych szkód w razie zdarzenia drogowego jest na tyle duża, że najpoważniejszym ryzykiem finansowym staje się kwestia ubezpieczenia: ubezpieczenia AC i NNW w typowych warunkach (OWU) wyłączają odpowiedzialność, gdy kierujący nie miał uprawnień, a przy OC ubezpieczyciel wypłaca poszkodowanym, po czym na podstawie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych może wystąpić z regresem o zwrot całej wypłaconej kwoty od sprawcy. To może oznaczać dla firmy roszczenie sięgające setek tysięcy, a nawet milionów złotych (na takie ryzyko zwraca uwagę Aleksander Daszewski z biura Rzecznika Finansowego).
Co warto zrobić teraz?
- Weryfikuj ważność i zakres uprawnień każdego kierowcy przed dopuszczeniem do jazdy, a przy towarach niebezpiecznych także wymagane dodatkowe kwalifikacje (m.in. zaświadczenie ADR).
- Wprowadź ciągły monitoring statusu uprawnień w bazie CEPiK (np. przez CEPiK.info), zamiast jednorazowego sprawdzenia przy zatrudnieniu, wykroczenie z art. 96 KW można popełnić także nieumyślnie, więc bieżąca weryfikacja jest jedyną realną ochroną.
- Nie polegaj wyłącznie na oświadczeniu kierowcy ani na regulaminie wewnętrznym, bo nie zwalniają one przewoźnika z odpowiedzialności z art. 96 § 1 Kodeksu wykroczeń.
| Ryzyko | Skutek | Jak ograniczyć |
|---|---|---|
| Kierowca prowadzi pojazd mechaniczny bez wymaganych uprawnień | Art. 94 § 1 KW: areszt, ograniczenie wolności albo grzywna od 1500 do 30 000 zł (górny limit podniesiony od 3.06.2026, art. 24 § 1a KW); sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia pojazdów (§ 3) | Weryfikacja uprawnień przed każdym dopuszczeniem do jazdy |
| Przewoźnik dopuszcza do jazdy osobę bez uprawnień (także nieumyślnie) | Art. 96 § 1 KW: ograniczenie wolności albo grzywna od 1000 do 5000 zł; art. 96 § 2 KW, ta sama kara za nieumyślne dopuszczenie (m.in. dyspozytor lub kierownik jednostki); oświadczenie kierowcy ani regulamin nie zwalniają firmy | Ciągły monitoring uprawnień w bazie CEPiK |
| Zdarzenie z udziałem nieuprawnionego kierowcy firmowego pojazdu | AC i NNW zwykle wyłączają odpowiedzialność; przy OC ubezpieczyciel wypłaca poszkodowanym i może wystąpić z regresem o zwrot całej wypłaconej kwoty od sprawcy (setki tysięcy, nawet miliony zł) | Procedura kontroli uprawnień zamykająca lukę przed wyjazdem |
Powiązane artykuły
- Art. 96 KW: odpowiedzialność pracodawcy za brak uprawnień kierowcy
- Monitoring uprawnień kierowców: procedura krok po kroku
- Sprawdzanie uprawnień kierowcy: 3 metody i najlepsza praktyka
FAQ
Kto odpowiada, gdy kierowca prowadził bez uprawnień: tylko on czy także firma?
Odpowiadają oboje. Kierowca z art. 94 § 1 Kodeksu wykroczeń, grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna od 1500 do 30 000 zł (górny limit podniesiono od 3 czerwca 2026 r. na podstawie art. 24 § 1a KW), a sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia pojazdów. Przewoźnik lub osoba dopuszczająca do jazdy odpowiada z art. 96 § 1 KW: ograniczenie wolności albo grzywna od 1000 do 5000 zł.
Czy oświadczenie kierowcy o posiadaniu uprawnień chroni firmę?
Nie. Ani oświadczenie kierowcy, ani wewnętrzny regulamin nie zwalniają przewoźnika z odpowiedzialności z art. 96 § 1 Kodeksu wykroczeń. Co więcej, art. 96 § 2 KW przewiduje tę samą karę nawet za nieumyślne dopuszczenie do jazdy osoby bez uprawnień, w firmach z flotą wprost obciąża dyspozytora lub kierownika jednostki dysponującej pojazdem. Brak wiedzy nie chroni, dlatego firma powinna samodzielnie i na bieżąco weryfikować status uprawnień.
Jakie jest największe ryzyko finansowe dla firmy przy nieuprawnionym kierowcy?
Regres ubezpieczeniowy. Ubezpieczenia AC i NNW w typowych warunkach umów wyłączają odpowiedzialność, gdy kierujący nie miał uprawnień. Przy OC ubezpieczyciel wypłaca poszkodowanym, a następnie na podstawie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych może wystąpić z regresem o zwrot całej wypłaconej kwoty od sprawcy, co przy ciężkich zdarzeniach może sięgać setek tysięcy, a nawet milionów złotych.