Tychy: kierowca bez prawa jazdy znów zatrzymany: recydywa i sprawa w sądzie
Najważniejsze w skrócie
- ✓W Tychach kierowca bez prawa jazdy został zatrzymany przez policję PONOWNIE, to recydywa, a sprawca odpowie przed sądem.
- ✓Prowadzenie pojazdu bez uprawnień to wykroczenie z art. 94 § 1 Kodeksu wykroczeń: kierowcy grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna od 1500 do 30 000 zł (po nowelizacji z 3 czerwca 2026 r.), a sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia pojazdów.
- ✓Jednorazowe sprawdzenie uprawnień nie wystarcza, status kierowcy może zmienić się między zleceniami, dlatego liczy się ciągły monitoring.
Data publikacji: 12.04.2026 · Źródło: TVP Katowice
Co się stało?
W Tychach policja ponownie zatrzymała kierowcę, który prowadził pojazd bez prawa jazdy. To nie był pierwszy taki przypadek z udziałem tej samej osoby, kierowca został złapany za to naruszenie kolejny raz, co oznacza recydywę. Za czyn grozi mu postępowanie sądowe.
Zdarzenie, choć dotyczy pojedynczej osoby, dobrze ilustruje szerszy mechanizm: status uprawnień kierowcy nie jest stanem stałym. Osoba, która dzisiaj jeździ legalnie, jutro może stracić prawo jazdy, a mimo to dalej wsiada za kierownicę. Źródło
Dlaczego to ważne dla firm?
Dla firm z flotą kluczowy wniosek z tej sprawy nie dotyczy samego kierowcy, lecz odpowiedzialności pracodawcy. Jeśli przedsiębiorstwo dopuszcza do jazdy osobę bez wymaganych uprawnień, odpowiada za to samodzielnie, na podstawie art. 96 § 1 Kodeksu wykroczeń grozi ograniczenie wolności albo grzywna nie niższa niż 1000 zł (górny limit, zgodnie z ogólnym art. 24 § 1 KW, to 5000 zł). Co istotne, art. 96 § 2 KW przewiduje tę samą karę za NIEUMYŚLNE dopuszczenie do jazdy osoby bez uprawnień, w firmach z flotą wprost odpowiada za to dyspozytor pojazdu lub kierownik jednostki dysponującej pojazdem. Brak wiedzy nie chroni: oświadczenie kierowcy ani wewnętrzny regulamin firmy NIE zwalniają pracodawcy z tej odpowiedzialności. Najpoważniejsze ryzyko ma jednak charakter finansowy: nieuprawniony kierowca może unieważnić polisę AC firmowego pojazdu, a przy szkodzie OC ubezpieczyciel wypłaca poszkodowanym, po czym występuje z regresem o zwrot całej kwoty od sprawcy, przy ciężkich wypadkach to setki tysięcy, a nawet miliony złotych (na co zwraca uwagę Aleksander Daszewski z biura Rzecznika Finansowego). Przypadek recydywy z Tychów pokazuje, że jednorazowa weryfikacja przy zatrudnieniu to za mało, uprawnienia trzeba monitorować ciągle.
Co warto zrobić teraz?
- Wprowadź ciągły monitoring statusu uprawnień kierowców w bazie CEPiK zamiast jednorazowego sprawdzenia przy zatrudnieniu, status może zmienić się między zleceniami.
- Nie polegaj wyłącznie na oświadczeniu kierowcy ani na wewnętrznym regulaminie, w świetle art. 96 § 1 i § 2 Kodeksu wykroczeń nie zwalniają one firmy z odpowiedzialności, a dopuszczenie do jazdy można popełnić nawet nieumyślnie.
- Zweryfikuj, czy polisy AC i OC floty pokrywają ryzyko regresu, i ustal procedurę natychmiastowego odsunięcia od jazdy kierowcy, który utracił uprawnienia.
| Ryzyko | Skutek | Jak ograniczyć |
|---|---|---|
| Dopuszczenie do jazdy kierowcy bez uprawnień | Odpowiedzialność pracodawcy z art. 96 § 1 KW: ograniczenie wolności albo grzywna od 1000 do 5000 zł | Oświadczenie kierowcy ani regulamin wewnętrzny NIE zwalniają firmy z odpowiedzialności, art. 96 § 2 KW obejmuje też dopuszczenie NIEUMYŚLNE |
| Szkoda spowodowana przez nieuprawnionego kierowcę | Regres ubezpieczyciela z OC o zwrot całej wypłaconej kwoty, przy ciężkich wypadkach setki tysięcy lub miliony złotych | AC i NNW standardowo wyłączają ochronę, gdy kierujący nie miał uprawnień, polisa AC może być unieważniona |
| Jednorazowa weryfikacja uprawnień | Status kierowcy może zmienić się po sprawdzeniu (cofnięcie, utrata ważności), a firma nadal go dopuszcza do jazdy | Pojedyncza kontrola nie wykrywa zmian zachodzących między zleceniami, konieczny ciągły monitoring |
Powiązane artykuły
- Art. 96 KW: odpowiedzialność pracodawcy za brak uprawnień kierowcy
- Monitoring uprawnień kierowców: procedura krok po kroku
- Sprawdzanie uprawnień kierowcy: 3 metody i najlepsza praktyka
FAQ
Czy firma odpowiada, jeśli kierowca zataji utratę prawa jazdy?
Tak. Zgodnie z art. 96 § 1 Kodeksu wykroczeń pracodawca, który dopuszcza do jazdy osobę bez wymaganych uprawnień, odpowiada samodzielnie, grozi ograniczenie wolności albo grzywna od 1000 do 5000 zł. Co więcej, art. 96 § 2 KW przewiduje tę samą karę za NIEUMYŚLNE dopuszczenie do jazdy, a w firmach z flotą odpowiada wprost dyspozytor pojazdu lub kierownik jednostki dysponującej pojazdem. Oświadczenie kierowcy ani wewnętrzny regulamin firmy nie zwalniają z tej odpowiedzialności, brak wiedzy nie chroni, dlatego potrzebny jest niezależny, ciągły monitoring statusu uprawnień.
Czy ubezpieczenie pokryje szkodę, gdy kierowca nie miał uprawnień?
Polisy AC i NNW standardowo wyłączają ochronę, gdy kierujący nie miał uprawnień, AC firmowego pojazdu może zostać unieważnione. Przy OC ubezpieczyciel wypłaci poszkodowanym, ale następnie wystąpi z regresem o zwrot całej kwoty od sprawcy, co przy ciężkich wypadkach może oznaczać setki tysięcy, a nawet miliony złotych.
Co grozi samemu kierowcy za jazdę bez uprawnień?
Prowadzenie pojazdu mechanicznego mimo braku uprawnień to wykroczenie z art. 94 § 1 Kodeksu wykroczeń, grozi za nie areszt, ograniczenie wolności albo grzywna. Po nowelizacji z 3 czerwca 2026 r. grzywna mieści się w przedziale od 1500 do 30 000 zł (art. 24 § 1a KW), a sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia pojazdów. Przy recydywie, jak w sprawie z Tychów, czyn trafia do rozpoznania sądowego, a wcześniejsze naruszenia obciążają sprawcę.