Dopuszczenie do jazdy bez uprawnień: właściciel pojazdu ukarany po kolizji
Najważniejsze w skrócie
- ✓10 sierpnia 2026 r. w gminie Świerzawa (powiat złotoryjski) doszło do kolizji dwóch samochodów osobowych, w której kierująca jednym z nich nigdy nie uzyskała uprawnień do kierowania pojazdami.
- ✓Policja ukarała właściciela pojazdu na podstawie art. 96 Kodeksu wykroczeń za dopuszczenie do jazdy osoby bez uprawnień; właściciel odmówił przyjęcia mandatu, więc sprawa trafi do sądu.
- ✓Za jazdę bez uprawnień grozi grzywna od 1500 do 30 000 zł oraz zakaz prowadzenia pojazdów od 6 do 36 miesięcy, niezależnie od odrębnej odpowiedzialności właściciela pojazdu.
Co się stało?
10 sierpnia 2026 r. w gminie Świerzawa, w powiecie złotoryjskim, doszło do kolizji dwóch samochodów osobowych: kierująca jednym z pojazdów nie ustąpiła pierwszeństwa podczas wyprzedzania i zderzyła się z drugim samochodem. Nikt nie został ranny.
Jak podaje portal lwowecki.info, powołując się na Komendę Powiatową Policji w Złotoryi, podczas czynności okazało się, że kierująca nigdy nie uzyskała uprawnień do kierowania pojazdami. Policja ukarała więc nie kierującą, lecz właściciela pojazdu, na podstawie art. 96 Kodeksu wykroczeń, za dopuszczenie do jazdy osoby bez uprawnień.
Właściciel odmówił przyjęcia mandatu, więc sprawa trafi do sądu. Portal podaje, że za samą jazdę bez uprawnień grozi grzywna od 1500 do 30 000 zł oraz zakaz prowadzenia pojazdów od 6 do 36 miesięcy; to odpowiedzialność kierującej, odrębna od odpowiedzialności właściciela z art. 96 KW.
Co dopuszczenie do jazdy bez uprawnień oznacza dla firmy jako właściciela pojazdu?
Dopuszczenie do jazdy bez uprawnień oznacza odpowiedzialność niezależną od tej, którą niesie sam kierujący pojazdem. Art. 96 § 1 pkt 2 Kodeksu wykroczeń obciąża właściciela, posiadacza, użytkownika lub prowadzącego pojazd, który dopuszcza do jazdy osobę niemającą wymaganych uprawnień; od 29 stycznia 2026 r. grozi za to ograniczenie wolności albo grzywna od 1000 do 5000 zł. Przepis, który wprost obejmuje też dopuszczenie nieumyślne (art. 96 § 2 KW), dotyczy wyłącznie dyspozytora pojazdu, osoby wykonującej jego czynności albo kierownika jednostki dysponującej pojazdem, nie samego właściciela.
Dla firmy, która jako właściciel pojazdu udostępnia samochód pracownikowi, opisany przypadek jest praktyczną ilustracją tego, jak przepis działa: wystarczył jeden przejazd i jedna kolizja, by odpowiedzialność trafiła nie do kierującej, lecz do właściciela pojazdu. Odmowa przyjęcia mandatu nie kończy sprawy, przenosi ją tylko na etap sądowy, gdzie trzeba będzie wykazać, że dopuszczenie nie było zawinione.
Jedynym sposobem na uniknięcie takiej sytuacji jest sprawdzanie uprawnień kierowcy przed powierzeniem mu pojazdu, nie po fakcie. Status uprawnień w CEPiK (Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców) pokazuje, czy osoba, której firma udostępnia samochód, w ogóle ma ważne prawo jazdy, zamiast opierać decyzję na samym oświadczeniu.
Co warto zrobić teraz?
- Przed udostępnieniem firmowego pojazdu komukolwiek, nawet na krótki, prywatny przejazd, sprawdź w CEPiK, czy ta osoba ma ważne uprawnienia.
- Nie opieraj decyzji o udostępnieniu pojazdu wyłącznie na oświadczeniu osoby, że ma prawo jazdy.
- Udokumentuj, komu i kiedy firma jako właściciel pojazdu powierzyła pojazd, na wypadek pytań organów po zdarzeniu drogowym.
- Wdróż w firmie zasadę, że każdy kierowca pojazdu firmowego przechodzi weryfikację uprawnień przed pierwszym wyjazdem, nie dopiero po kolizji.
- Rozważ automatyczny monitoring uprawnień kierowców w cepik.info, żeby wiedzieć o braku lub utracie uprawnień, zanim dojdzie do zdarzenia na drodze.
| Ryzyko | Skutek | Jak ograniczyć |
|---|---|---|
| Firma jako właściciel pojazdu udostępnia go osobie bez uprawnień | Odpowiedzialność z art. 96 § 1 pkt 2 KW: ograniczenie wolności albo grzywna od 1000 do 5000 zł | Sprawdzanie uprawnień w CEPiK przed każdym powierzeniem pojazdu |
| Brak dokumentacji, komu powierzono pojazd | Trudności z wykazaniem przed sądem, że dopuszczenie nie było zawinione | Pisemne potwierdzenie przekazania pojazdu i weryfikacji uprawnień |
| Kierujący bez uprawnień powoduje kolizję lub wypadek | Odpowiedzialność kierującego z art. 94 § 1 KW oraz odrębna odpowiedzialność właściciela z art. 96 KW | Weryfikacja uprawnień przed wyjazdem, nie po zdarzeniu |
Powiązane artykuły
- Art. 96 KW: odpowiedzialność pracodawcy za brak uprawnień kierowcy
- Kara za jazdę bez uprawnień: ile płaci kierowca, a ile właściciel pojazdu?
- Tychy: kierowca bez prawa jazdy znów zatrzymany: recydywa i sprawa w sądzie
FAQ
Kto odpowiada za dopuszczenie do jazdy osoby bez uprawnień?
Odpowiada właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który dopuścił do jazdy osobę bez wymaganych uprawnień (art. 96 § 1 pkt 2 Kodeksu wykroczeń). Grozi za to ograniczenie wolności albo grzywna od 1000 do 5000 zł, niezależnie od odpowiedzialności samego kierowcy.
Czy odpowiedzialność właściciela z art. 96 KW różni się od odpowiedzialności dyspozytora pojazdu?
Tak. Art. 96 § 1 pkt 2 Kodeksu wykroczeń obciąża właściciela, posiadacza, użytkownika lub prowadzącego pojazd za dopuszczenie do jazdy osoby bez uprawnień. Przepis, który wprost karze też dopuszczenie nieumyślne, czyli art. 96 § 2 KW, dotyczy natomiast tylko dyspozytora pojazdu, osoby wykonującej jego czynności albo kierownika jednostki dysponującej pojazdem, a nie właściciela. W opisanym przypadku to właściciel odmówił przyjęcia mandatu, więc o jego winie rozstrzygnie sąd.
Czy firma jako właściciel pojazdu odpowiada tak samo jak osoba prywatna?
Tak, art. 96 § 1 pkt 2 Kodeksu wykroczeń wymienia właściciela, posiadacza, użytkownika lub prowadzącego pojazd, bez rozróżnienia na osobę prywatną czy firmę. Jeśli firma jako właściciel pojazdu dopuści do jazdy pracownika bez uprawnień, odpowiada na tej samej podstawie.